.

.

wtorek, 28 stycznia 2014

Swedish crime novels



Jak już kiedyś tutaj wspominałam, jestem ogromną fanką szwedzkich kryminałów. Nic nie relaksuje mnie bardziej niż wieczór spędzony pod przytulnym kocem, z kubkiem gorącej herbaty i książką autorstwa którejś lub któregoś mistrza powieści kryminalnej ze Szwecji. 
Jeszcze nie tak dawno temu nikt nie zaliczał kryminałów do książek szczególnie ambitnych. Większość ludzi sięgała po tego typu literaturę dla czystej przyjemności. Ostatnimi czasy pozycja powieści kryminalnej nieco zmieniła swoje miejsce w rankingu. Uważam, że dużo wpływ na tę zmianę mieli właśnie autorzy ze Szwecji, bo kryminały z tego kraju są naprawdę wyjątkowe.
Powieści kryminalne takich autorów jak Larsson, Marklund, Mankell, bądź Läckberg wyraźnie nakreślają sytuację społeczną w jakiej znajdują się bohaterowie, a często także cała Szwecja. W związku z tym czyny bohaterów, często dalekie od standardowo rozumianego pojęcia moralności, można lepiej zrozumieć. Idąc dalej, postępowanie postaci  można interpretować na wielu płaszczyznach i nie warto śpieszyć się z oceną ich działań. Reasumując, czytając szwedzki kryminał, możemy poznać wiele punktów widzenia i zaznajomić się ze społeczną sytuacją osób bardzo często wykluczanych i niedoreprezentowanych oraz dostrzec kwestie społeczne wiele razy w dyskusji pomijane lub traktowane pobłażliwie. 
  
Pierwszymi szwedzkimi kryminałami, które przeczytałam, była trylogia „Millennium” Stiega Larssona. Jak już pisałam we wcześniejszym wpisie na temat książek, kryminały Larssona zaliczam do ogółu moich ulubionych książek. Seria „Millennium” jest niezwykle wciągająca, a także porusza problem przemocy wobec kobiet. Główna bohaterka cyklu – Lisbeth Salander- jest postacią nietuzinkową, której ciężko nie zapamiętać. 

Następna seria szwedzkich kryminałów, którą przeczytałam, to kryminały Camilli Läckberg. Twórczości pani Läckberg nie zaliczyłabym może do mojej ulubionej, co nie zmienia faktu, że na zimowe wieczory jest ona idealna. Główne postacie pojawiające się w sadze z Fjällbacki to Erika Falck I Patrick Hedström.

 Obecnie czytam na zmianę książki z serii o komisarzu Wallanderze Henninga Mankella i z serii o Annice Bengtzon Lizy Marklund. Po przeczytaniu siedmiu kryminałów Mankella i dwóch Marklund mogę zagwarantować, że każda książka z tej serii zapewni dobre spędzenie wieczoru.







Zdjęcia: tubblr.com i flickr.com

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Xmas time



Muszę przyznać, że kocham okres świąteczny. Uwielbiam udekorowane ulice, śnieg, prezenty, a przede wszystkim, cały ten wyjątkowy nastrój oczekiwania. Wiem, że wielu osobom wydaje się to dziecinne, ale ja wcale nie chcę być hiperdorosła.
Uważam, że święta to taki czas, kiedy każdy powinien dostać coś miłego i poczuć się jak dziecko (nie tylko prawdziwe dzieci mają do tego prawo). Nikt nie powinien spędzać świąt sam, ale to chyba aż nazbyt oczywiste.

Każdego dnia czekam na śnieg. Kiedy rano wstaję i podchodzę do okna, mam nadzieję, że ulice przykryte są białym puchem. Jednak muszę być realistką – w tym roku chyba nie będzie śniegu na święta. Za to będą inne świąteczne atrakcje, które również zapewniają wspaniały nastrój. Oczywiście w tym roku, tak samo jak w poprzednich latach, byłam już na świątecznym filmie w kinie – tym razem była to najnowsza animacja Disneya „Frozen”. Polecam, tym bardziej, że tym razem Disney postanowił szczególnie zaakcentować miłość pomiędzy dwiema siostrami, a nie pomiędzy księżniczką i jej wybrankiem.


Święta bożonarodzeniowe są, moim zdaniem, dla wszystkich. Już dawno utraciły swoje pierwotne, religijne znaczenie. Każdy powinien korzystać z radosnego okresu w roku, jeśli tylko ma na to ochotę. Wiele osób krytykuje święta za ich komercyjny wymiar, którego ciężko nie dostrzec. Jednak w tym wypadku jakoś mi to nie przeszkadza. Może dlatego, że ich religijny wymiar nie dotyczy każdego i bez tego komercyjnego istniałyby tylko w ograniczonej formie? A tak wszyscy mamy okazję do świątecznej zabawy, podobnie jak w przypadku Halloween.  Chcę być dzieckiem i cieszyć się magią świąt, ile się tylko da.

 
Zdjęcia: Internet